Śmierć hiperkliniczna czyli śmierć samego mózgu.dodane: 2011-04-18 13:49:49 ostatnia zmiana: 2011-04-18 13:55:56
Od dawna wiadomo, że w czasie oglądania TV mózg wykazuje niższa aktywność, niż w czasie snu. Z tego wynika, że w porównaniu z oglądaniem telewizji, sen jest dla mózgu wysiłkiem! Początkowo może tak nie być, ale przy długotrwałym oglądaniu TV, mózg poddany tak długiemu lenistwu, staje się tak osłabiony, że przejście w fazę snu staje się rzeczywiście dużym wysiłkiem, co z kolei wydaje się być logicznym wytłumaczeniem coraz powszechniejszego problemu bezsenności. To jest tragedia, jeżeli czynność która ma na celu regenerację i odpoczynek (!) mózgu już staje się wysiłkiem! Tą drogą człowiek staje się czymś na obraz ospałego, bezmózgiego zombie, podatnego na zewnętrzne sugestie! Krótko mówiąc, TELEWIZJA ZABIJA TWÓJ MÓZG!!! Mógłbym się pochwalić, że w ogóle nie oglądam telewizji. Ale to nic, bo w zamian cholernie dużo czasu spędzam przy komputerze... A nie trzeba zbyt dużo myśleć, by zauważyć, że siedzenie przy komputerze jest czynnością analogiczną do oglądania TV... Wniosek? Spędzanie czasu przy komputerze na pierdołach zabija mózg tak samo jak telewizja! Jasny Gwint! Co ja zrobiłem ze swoim mózgiem!? Teraz wszystko jasne... Teraz już wiem, skąd moje problemy z Matematyką! Kurcze, jaki ja byłem głupi...Taa, najpierw zaczęło się faktycznie na TV i faktycznie, już zaczęło mi iść słabiej w szkole, ale jeszcze jakoś się trzymałem. Potem coraz wyższe szkoły, wyższy poziom, a ja coraz głupszy... Potem nadeszło wielkie (nie) szczęście i dostałem komputer. I tu mój mózg uległ ostatecznej degradacji. Z superkomputera, mój mózg stał się takim jakby gratem sprzed 20 lat usiłującym obsłużyć windows`a vista... Co zatem planuję zrobić? Ograniczyć czas spędzany przy komputerze do minimum, a zabrać się za rozwiązywanie po kolei wszystkich zadań ze zbioru matematycznego. Nie chodzi tu nawet o naukę jako taką, nie chodzi o to, żeby rozwiązać jak najwięcej i czy w ogóle jakieś zadania - po prostu CHODZI O TO, ŻEBY MYŚLEĆ. Myślenie, intensywne przetwarzanie danych przez mózg, jest niczym ćwiczenie fizyczne dla mięśni. Chodzi o samo myślenie. Oczywiście skoordynowane, ukierunkowane do jakiegoś celu, ale nie chodzi tu o rozwiązanie, lecz o rozwiązywanie. Niech Moc Obliczeniowa będzie ze mną. Bez odbioru. Chasiora
2011-04-19 23:31:52
Też jestem tego zdania zauważylam u mojego syna 10 latka ktory mial jeszcze kilka miesiecy temu tabliczke mnozenia w paluszku a od jakiegos czasu nie potrafi policzyc 8x3 np. zastanawia sie dlugo i liczy przez "zachrystie" Czas spedza wlasnie przy komp,
Dodaj komentarz
|
|